List motywacyjny potrafi być tym drobnym szczegółem, który przesądza o tym, czy dostaniesz zaproszenie na rozmowę, czy Twoje CV wyląduje w cyfrowym koszu. Jasne, liczy się treść, ale... długość też ma znaczenie. Przegadany zniechęca, zbyt krótki wygląda na napisany na kolanie. No więc – ile stron, akapitów i słów to „w sam raz”? Już tłumaczę.
Ile to jest „w sam raz” – czyli jak długa powinna być ta nieszczęsna strona?
Zasada jest prosta: jedna strona A4. To około 200–300 słów w 3 do 5 konkretnych akapitach. To taki złoty standard – ani za dużo, ani za mało. Ot, po prostu w sam raz, by przekazać sedno, nie zanudzić i nie pominąć niczego ważnego.
Dlaczego to takie ważne? Bo rekruterzy to nie romantyczni czytelnicy powieści – mają mało czasu. Szacuje się, że całej aplikacji (łącznie z CV) poświęcają ledwie od 30 sekund do trzech minut. Krótko mówiąc, im szybciej dotrzesz do sedna, tym lepiej. Poza tym systemy ATS – czyli automaty do filtrowania kandydatów – lepiej radzą sobie z krótszymi, klarownymi dokumentami.
„Jedna strona – to obowiązek. Jeśli nie potrafisz sprzedać siebie w tym formacie, to dla rekrutera może to oznaczać, że nie umiesz wyciągać tego, co najważniejsze” – mówi doradca kariery z kilkunastoletnim stażem.
Taka długość wystarcza, żeby pokazać, dlaczego akurat Ty, z Twoim doświadczeniem i podejściem, pasujesz do firmy. I co ważne – nie powtarzasz CV, tylko je uzupełniasz.
Co się stanie, jeśli „przegięcie” będzie w którąś stronę?
Zarówno rozwlekły esej o sobie, jak i liścik na dwie linijki mogą pogrzebać Twoje szanse. Obydwa świadczą o braku wyczucia.
List poniżej 150 słów to jak echo: coś niby dźwięczy, ale treści nie ma. Sprawia wrażenie generycznego – jakbyś skopiował go z internetu i wysłał do dziesięciu firm bez sprawdzenia, co oferują. Trudno z czymś takim przebić się na rozmowę.
Za długi natomiast… No cóż:
- Rozwlekłość = chaos: Pokazujesz, że nie potrafisz skondensować ważnych informacji,
- Nie szanujesz czasu rekrutera: List na dwie strony to niezła nuda dla kogoś, kto ma do przejrzenia 60 aplikacji,
- Utopienie konkretów: Te najważniejsze rzeczy giną w gąszczu tekstu.
„Kiedy widzę trzystronicowy list motywacyjny, który powiela CV słowo w słowo, czuję zażenowanie. List ma wzbudzić zainteresowanie – nie zaserwować CV 2.0” – skomentował specjalista HR z branży IT.
Czy długość listu zależy od stanowiska?
W większości przypadków – tak. Ogólna zasada „jedna strona” działa, ale trzeba dopasować długość i styl do konkretnej roli oraz poziomu doświadczenia.
Jeśli aplikujesz na staż, praktyki lub pierwszą pracę – pół strony do trzech czwartych w zupełności wystarczy. Nie masz jeszcze listy projektów, którymi możesz się pochwalić? Skup się na motywacji, tym, czego się uczysz, na zaangażowaniu w koła naukowe, wolontariacie itd.
Ale jeśli masz już doświadczenie specjalistyczne albo celujesz w stanowisko kierownicze – masz jeden arkusz A4, żeby pokazać konkret. Dane, liczby, projekty. Rezygnujemy ze zdań typu „Jestem osobą komunikatywną”, a zamiast tego: „Zarządzałem zespołem 12 osób i zwiększyłem efektywność działu o 20%”.
Są jednak wyjątki. Dokładnie jeden:
- Stanowiska naukowe/w badaniach: Tu list może mieć nawet 2–5 stron. Trzeba w nim przedstawić publikacje, badania, granty, doświadczenie akademickie i wszystko, co ma sens w tym środowisku. To trochę inna bajka.
Jak się zmieścić na jednej stronie i nie robić z listu ściany tekstu?
Nie ma jednego „idealnego” wzoru, ale dobrze, żeby list miał jasną strukturę:
- Wstęp: Napisz, gdzie znalazłeś ogłoszenie, na co aplikujesz i dlaczego Ci zależy,
- Rozwinięcie (maksymalnie 3 akapity): Odwołaj się do wymagań zawartych w ogłoszeniu. Jakie masz sukcesy? Jakie umiejętności pokrywają się z oczekiwaniami? Nie bój się liczb – są dużo bardziej przekonujące niż ogólniki,
- Zakończenie: Zaproponuj kontakt, podkreśl gotowość do rozmowy, podziękuj za czas.
A co z wyglądem? Upchnij tekst w schludny sposób. Użyj klasycznej czcionki (Calibri, Arial lub Times New Roman), rozmiar 11 lub 12. Marginesy: ok. 2,5 cm. Interlinia pojedyncza. I proszę – eksportuj to do PDF-a, żeby nie rozjechało się po drodze.
Dla zapominalskich: mini-checklista długości listu motywacyjnego
Zanim klikniesz „wyślij”, zatrzymaj się na sekundę i przeleć list jeszcze raz. Czy:
- jest tylko jedna strona A4?
- tekst mieści się w 200–300 słowach?
- zawiera 3–5 akapitów, które nie są ścianą tekstu?
- czcionka i marginesy są estetyczne i czytelne?
- rozszerzasz treść CV – a nie kopiujesz go punkt w punkt?
Jeśli wszędzie klikasz „tak” – jesteś na dobrej drodze. Taki list nie tylko dobrze wygląda, ale też pokazuje, że rozumiesz zasady gry i wiesz, jak mówić o sobie konkretnie. A przecież właśnie to liczy się na starcie.